21 maja 2025

Aleksander ma dom

Czasem słyszymy podczas rozmów z Sympatykami, że za mało się „promujemy”, że nie bierzemy „pod włos, na litość, na ilość” płaczliwymi postami, a przecież też mamy „te dramatyczne” przypadki. No i potrafimy pisać. I trudno nam się z tym nie zgodzić. Prawdę mówią.

Codziennie pomagamy, odbieramy zgłoszenia, oddzwaniamy, odpisujemy. Nie zostawiamy nikogo bez wskazówek i planu możliwego działania. Zajmuje to zazwyczaj kilka godzin dziennie, ale lubimy pomagać.

Zawsze chcemy Wam pisać o chwilach dobrych i wspaniałych, niekiedy troszkę o tych gorszych. Robimy to w dwie, a czasem jako jedna osoba, w biegu chwytając wolny czas, jak choćby teraz.

Bo ważniejsza od publikacji kolejnego posta jest realna (tu i teraz) praca ze zwierzętami, dla zwierząt, dla ludzi. Nasi stali Darczyńcy i Sympatycy wierzą nam i ufają. I za to dziękujemy.

Wypełnianie obowiazków żmudnej i mało ciekawej księgowości (sprawozdawczość) nie jest tym, co nas rozwija i unosi. Ale i na to musi się znaleźć czas. Bo to czyni legalnymi wszystkie działania organizacji, a przede wszystkim adopcje i zbiórki publiczne. To czyni nas w końcu transparentnymi finansowo dla każdego, kto zechce nam pomagać, bo każda podarowana złotówka jest zarachowana w przychodach i rozliczona w wydatkach.

I jeszcze ostatnie na koniec, tuż przed sympatycznym zakończeniem posta.

Ponad wszystko wolimy oszczędzić Wam widoku upokorzonego, sponiewieranego i nieszczęśliwego zwierzęcia. Jest większym sensem i najlepiej zaświadczy o naszej pracy, opisanie szczęśliwego zakończenie historii uratowanego zwierzęcia.

Jeszcze całkiem niedawno ten młody kocurek przez kilka miesięcy zimowych zaliczał osiedlowe piwnice, stołówki kotów wolno żyjących, garaże, komórki przydomowe. Jego tułaczka i bezdomność skończyła się z chwilą gdy do nas trafił, ale najpiękniejszy szczęśliwy moment przychodzi zawsze nieco później…

Dziś Aleksander to piękne, odchowane, odkarmione, ustabilizowane behawioralnie, ufne w stosunku do człowieka, zdrowe i zabezpieczone w pełną profilaktykę zwierzę. Domowe i niewychodzące. Z mikroczipem, który już na zawsze pozwoli na identyfikację i potwierdzenie własności.

Z początkiem maja z dumą przekazaliśmy Aleksandra do adopcji. Rodzina jest bardzo szczęśliwa. Jest jak „trzecie dziecko” , które nieco odmiennie od tych ludzkich zawsze jest domu i chętnie asystuje tym najważniejszym i najstarszym opiekunom podczas każdej pracy.

Ps. Na zdjęciu nasz Aleks, po pierwszym tygodniu pobytu w nowym domku.

*****

Pomóżcie im pomagać !

Nasze wydatki wet. w zakresie przygotowania Aleksandra do adopcji (wydatki weterynaryjne, zakup karmy, żwirku) wyniosły blisko 600 zł, a to jeden z kilkunastu obecnie podopiecznych.

Wiosną jest nam ciężko finansowo. Zaczyna przybywać maluchów i spływa więcej próśb. Wpłat z 1,5 % możemy się spodziewać dopiero w lipcu. Do tego czasu potrzebujemy bardziej Waszej ofiarności i pomocy.

Polecamy się więc Waszej pamięci i prosimy o choćby drobne wpłaty na naszą działalność.

Numer konta naszej organizacji : mBank 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220

Wpłaty przez PayPal : https://www.paypal.me/BraciaMniejsi

Stowarzyszenie Humanitarno-Ekologiczne „Dla Braci Mniejszych”

OPP 1,5 % KRS 0000324731

www.braciamniejsi.com.pl

https://www.facebook.com/share/r/xJp9R4cBJwVYBciW

 W naszym domowym hotelu pozostają aktualnie trzy kocie futerka – kociaki tymczasowe z Dla Braci Mniejszych , dla których szukamy nowych rodzin.

Bolek i Lolek to rodzeństwo, które niecałe półtorej roku temu (jako kocięta) zostało adoptowane ze schroniska w centralnej Polsce i przyjechało w rejon Bielska-Białej. Z początkiem roku, z powodu śmierci właścicielki niespodziewanie straciły dach nad głową. Rodzina nie mogła ich zatrzymać. Nie znalazł się nikt, kto miałby warunki i mógłby je zaopiekować. Tak trafiły do nas, szczęśliwie zwolniło się w tym samym czasie miejsce.

Kocurki są młode, radosne, żywotne. Zdrowe (okazy zdrowia!), wykastrowane, kuwetkowe (perfekcyjnie!), mające pełną profilaktykę, książeczki zdrowia, mikroczip. Domowe i przytulaśne, ale jednocześnie potrafiące zająć się sobą nawzajem i odpoczywać. Są związane – nie chcielibyśmy rodzeństwa rozdzielać.

Osoby posiadające w domu dwa koty wiedzą, że para zawsze absorbuje mniej uwagi, niż kot jedynak. Koty mają wtedy siebie w ciągu dnia do zabaw i towarzystwa, często śpią razem. Oczywiście łakną głaskania i bliskości człowieka jak inne domowe koty, ale nie wymagają już tak intensywnej uwagi z naszej strony. To niewątpliwie duży plus posiadania pary zaprzyjaźnionych kotów.

Szukamy im nowego domu.

Za udostępnienia w gronie znajomych będziemy wdzięczni.

Spod naszych rąk wychodzą koty, których charaktery zdążymy dobrze poznać.

Bolek i Lolek odnajdą się w domu osób dojrzałych, także posiadających starsze dzieci, które były (są) wychowane ze zwierzętami.

To też koty dla pracujących w domu zdalnie, domatorów, osób będących na emeryturze, ale zdolnych wciąż do zaopiekowania się młodymi kotami przez następne kilkanaście lat.

Kocięta miały epizod (kilkumiesięczny, jak twierdzi rodzina) związany z wypuszczaniem ich na zewnątrz (na ogród) przez właścicielkę.

U nas nie wychodzą i to zaakceptowały – oglądają świat z okna i jest dobrze (nie miukają, nie drapią). Gdyby jednak dostały możliwość wyjścia z pewnością szukalibyśmy ich potem w ogrodzie. One jeszcze pamiętają. Trzeba być uważnym i przezornym.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt priv do strony

Ósme Niebo lub Dla Braci Mniejszych, kontakt telefoniczny (sms)

na numer ⁨514 065 017⁩,  504 305 003 (także WhatsApp)

patronite.pl/braciamniejsi

Numer konta naszej organizacji : mBank 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220

Z dopiskiem : darowizna na działalność statutową

Wpłaty przez PayPal : https://www.paypal.me/BraciaMniejsi

Stowarzyszenie  Humanitarno-Ekologiczne „Dla Braci Mniejszych”

OPP 1,5 % KRS 0000324731

www.braciamniejsi.com.pl

Facebook: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

21 kwietnia 2025

To dla nas utarty zwyczaj, że koty które przychodzą na nową drogę życia dostają też nowe imię. 

Chcemy symbolicznie odmienić dotychczasowy los, który doprowadził do bezdomności. 

Nie inaczej było z tym kocurkiem,  choć nadanie imienia trochę trwało.

Trafił do nas jako znaleziony przez mieszkanki dokarmiające koty wolno żyjące na osiedlu Beskidzkim. Wypatrzyły go w stadku i jako kilkumiesięcznego bywalca stołówki i piwnic zgłosiły jeszcze zimą do kastracji.

Dziś to piękny i dostojny kocurek o błyszczącym, spokojnym, ufnym spojrzeniu. Chude boczki się zaokrągliły a kości na kręgosłupie nie czuć, i futro nabrało blasku.

Jest w pełni domowym kotkiem, korzysta z kuwet, śpi w łóżku. 

Bardzo gadatliwy – cudownie komunikuje się w swoim kocim języku. Aż dziw bierze, że taki kot znalazł się na ulicy i na osiedlu. Ale czasem bywa i tak.

Ma wszystko co potrzebne do adopcji – kastrację, czip, książeczkę, odpchlenie, odrobaczenie, jeszcze tylko szczepienie go czeka- lada dzień. 

Nie znamy jego przeszłości, ale po  obserwacji zachowania w domu tymczasowym wiemy do jakiej rodziny powinien trafić. 

Nie miał kontaktów z psem, więc może odczuwać lęk. Tak samo z dziećmi – tymi całkiem małymi i ciut większymi. 

Bez problemu akceptuje dorosłych, młodzież, starsze dzieci. Również bezproblemowo zostaje sam w domu – może żyć jako jedynak. 

Jak każdy domowy kot lubi rutynę domową i stabilizację. 

Odnajdzie się w domu osób, którzy lubią koty towarzyszące człowiekowi w ciągu dnia, lubiące spać obok niezależnie czy to dzień czy noc. Nie jest uciążliwy, nie wymaga ciągłej atencji. Ale lubi się bawić, więc poświęcenie mu uwagi po pracy jest ważne. 

I rozmowy z nim są ważne- lubi jak się mu odpowiada. Reaguje też na imię.

Jeśli czujesz, że z Aleksandrem możesz razem stworzyć fajne i zgrane stado napisz do nas na priv do strony lub wyślij SMS na telefon – oddzwonimy. 

*****

Aby zapewnić bezpieczeństwo adopcji (tak kotom jak i adoptującym) w ramach standardowej procedury prosimy zainteresowanych o wypełnienie ankiety. 

Jeśli ją otrzymamy i uznamy, że Aleksander i zainteresowana rodzina spełniają wzajemnie swoje oczekiwania, i jest możliwe nawiązanie trwałej i pięknej więzi, umawiamy się na wizyty zapoznawcze w domach.

Za każde udostępnienie posta będziemy wdzięczni. 

Jeśli macie znajomych, którzy myślą o adopcji prześlijcie im koniecznie to ogłoszenie. 

Każde takie działanie zwiększa szanse adopcyjne Aleksandra.

*ADOPCJA => to także => ZWOLNIENIE MIEJSCA W DOMACH TYMCZASOWYCH DLA NOWYCH PODOPIECZNYCH 

Kontakt dla zainteresowanych adopcją: 

– wiadomość mess do naszej strony 

– wiadomość sms na numer 730 753 700 

*****

Polecamy się Waszej pamięci i prosimy o wsparcie naszej działalności dobroczynnej. 

Numer konta naszej organizacji : mBank 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220

Wpłaty przez PayPal : https://www.paypal.me/BraciaMniejsi

Stowarzyszenie Humanitarno-Ekologiczne „Dla Braci Mniejszych”

OPP 1,5 % KRS 0000324731

www.braciamniejsi.com.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published.