W piwnicy pewnego bloku w Bielsku-Białej urodziły się kotki. Sytuacja jakich wiele. Jednak te zostały zauważone przez pewną Panią, która postanowiła odmienić ich los. Jakiś czas dokarmiała je w piwnicy. Przyszedł czas gdy z niemałym trudem odłowiła je i zabrała do mieszkania. Poprosiła nas o pokrycie kosztów wizyty u weterynarza. Sfinansowaliśmy ją. Maluchy zostały odrobaczone i zaszczepione.

Na zdjęciu kotki jeszcze w piwnicy.
Mijały kolejne dni i kotki zaczęły powoli ufać człowiekowi, bawić się i rozwijać. Po upływie półtora miesiąca Pani znalazła dla nich dom. I to jest szczęśliwe zakończenie tej historii.
Nasz udział w tym wydarzeniu był nieduży, ale dobre i to. Najważniejsze że kotki mają dom i będą szczęśliwe.
P.S. Ich mama, kotka wolno żyjąca, została wysterylizowana i wypuszczona na wolność.

Na zdjęciu kotki w nowym domu.
OP DD