Niedżwiadek XI 2009 – IV 2010
Niedżwiadek trafił do schroniska z przystanku autobusowego. Małe, rude chucherko z mordeczką bez sierści.
Nie oszczędziły go choroby , dlatego dłuższy czas przebywał w lecznicy.
Wykryto u niego bardzo rzadką , genetyczna chorobę powodującą zanik mięśni.
Dlatego mimo wielkiego apetytu , wyglądał jak szkielecik.
W dodatku niedowidział.
Udało się na tyle poprawić jego zdrowie że na ostatnie miesiące życia trafił do domu
tymczasowego u Irenki, gdzie był kochany i gdzie w spokoju dożył swoich ostatnich dni.