List od Pani Danusi –  „Ku pokrzepieniu serc”

Oto Crazy :

CRAZY znaleziono na przystanku. Wystraszoną sunię znajoma na ściągniętej z szyi apaszce
wprowadziła do autobusu. Crazy bardzo się bała – co tam się działo  …!!!
Pies biegał pod siedzeniami, kładł się, uciekał a znajoma z reklamówkami w rękach, nie mogła sobie z nim dać rady.
Żaden z pasażerów nie wiedział, że piesek jest dopiero co znaleziony i patrzyli się na „właścicielkę” jak na wariatkę …
Pewnie jakby jeszcze pojechały kilka przystanków, to policja by zgarnęła Bożenę za znęcanie się nad psem !?
Pogoda wtedy była paskudnie mokra i Crazy była buro-czarna, ale mimo to i tak była śliczna. Podobna trochę do naszej Majki :

To właśnie Majka


Chyba to zaważyło, że Bożena ją zabrała i przywiozła do nas, bo ona ma już psa.
Ja osobiście nie byłam gotowa na psa w domu, ale jej urok osobisty, podobieństwo do Majki, okoliczności pojawienia się – takie same jak jej poprzedniczki
( Majka także była znaleziona, tzn położyła się pod drzwiami i nie było wyjścia … ) – wszystko to
przyczyniło się do tego, że Crazy została.
Po dwóch tygodniach kwarantanny znalazła się osoba, chętna adoptować Crazy ale … 
wtedy już nikt z rodziny nie chciał jej oddać.  I tak z nami została … 
Pozdrawiam serdecznie, Danka

Crazy jest bardzo podobna do podopiecznego naszego stowarzyszenia Lolka

to jest Lolek

a to Crazy